Moja wersja Lany Del Ray

Na liście sponsorów sierpniowego, wrocławskiego spotkania blogerek mogliście zauważyć firmę Remington. Wysłałam do firmy e-maila z propozycją współpracy i już na drugi dzień dostałam telefon od przesympatycznej Pani Marty z odpowiedzią. Każda z uczestniczek otrzymała sprzęt (lokówkę lub prostownicę) i została zaproszona do konkursu. W paczce znalazłyśmy również zdjęcie gwiazdy, której stylizacje musiałyśmy odtworzyć za pomocą otrzymanego sprzętu. Do mnie trafiła Lana Del Rey i jej przepiękne zdjęcie z dużym wiankiem na głowie. Kryły się pod nim loki, które na mojej głowie goszczą naprawdę bardzo rzadko. Mam dwie lewe ręce do przeróżnych fryzur, więc zazwyczaj moje włosy są rozpuszczone lub związane w prosty kucyk. Po kilkudziesięciu minutach spędzonych w łazience na mojej głowie zawitały loki. Czy się udało? Oceńcie sami ;)


Przy okazji robienia zdjęć na konkurs Remingtona, razem z moim (najlepszym pod słońcem!) fotografem postanowiliśmy zrobić małą sesję. Dzięki temu możecie zobaczyć fryzurę w całej okazałości ;)










Jeśli spodobała Wam się moja wersja Lany Del Rey kliknijcie przy zdjęciu konkursowym "Lubię to!"

Za każde polubienie i komentarz będę bardzo wdzięczna i już Wam dziękuję!:) 

KLIK


do wykonania fryzury użyłam lokówki stożkowej Remington Pearl Ci95

24 komentarze:

  1. Przepiękne zdjęcia i modelka na nich <3

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne zdjęcia :)
    http://odrobinaszalenstwa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. oooo! pieknie :) głos oddany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. meeega zdjęcia! ślicznie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jesteś o wiele ładniejsza od Lany :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudo natury <3 ! ! !

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepięknie Ci w tym wianku :)
    Stożkową lokówkę też muszę zakupić.
    Dałam "like"!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie, ale brak mi tu czegoś... Już wiem uśmiechu. Mish - tej lokówki pewnie lepiej się używało niż zwykłej, ze względu na stożkowy kształt. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jest wygodniejsza w użyciu niż normalna lokówka. Ale o poparzenie nie trudno. Polecam zakładać rękawiczke ochronną, która jest dołączona do zestawu. Moje palce już ucierpiały..:D

      Usuń
  9. Wianek jest cudowny:) Wyszłaś bardzo ładnie, ale szkoda, że nie mogę zobaczyć oryganlnego zdjęcia fryzury, którą miałaś odtworzyć:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie gdzie trwa konkurs!:) www.buycheaplookfit.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, zdjęcia robią wrażenie ! ; )

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzisiaj zapukał do mnie kurier z nagrodą z Dove - jeszcze raz dziękuję :) p.s. rewelacyjnie Ci w tym wianku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będą Ci dobrze służyć!:)

      Usuń
  12. Piękne zdjęcia! Cudownie wyglądasz w tym wianku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hejka, powiedz mi, czy Twoja farba Color&Soin rozjaśniała Ci włosy? I czy o dużo? ;)
    Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farbę użyłam po koloryzacji u fryzjera. Wcześniej miałam włosy w kolorze ciemnego blondu/jasnego brązu. Metamorfozę na blond przeszłam u fryzjera, więc włosy zostały tam mocno rozjaśnione. Color&Soin dobrałam w zbliżonym kolorze do tego od fryzjera (miodowy blond), aby go jedynie odświeżyć.
      Farba, która rozjaśniła mi włosy to Loreal Casting Gloss (Jasny piaskowy blond). Nadała im taki chłodny blond, który mi podoba się o wiele bardziej, niż ten który miałam dzięki Color&Soin. Niestety dowiedziałam się, że ten odcień Loreal wycofał. Ale z jakiego powodu to jeszcze nie wiem, Panie w drogerii również nie zostały o tym poinformowane. A szkoda, bo był super, jak i włosy po nim (miękkie, lśniące i dokładnie w takim odcieniu, jak na pudełku).

      Usuń
  14. Pięknie wyglądasz!
    Pozdrawiam i zapraszam do obserwowania mojego bloga a postaram się odwdzięczyć!
    zakochanaroza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń